Ehh...Cud-miód i orzeszki
Znowu miałam strasznie ogromną przerwę w pisaniu, ale tak już ze mną bywa. Leni i tyle, a do tego i tak wiem, że nikt tego nie czyta... Może gdyby notki pojawiały się bardziej regularnie to i czytelników miałabym regularnych... Ale cóż. Taka już jestem i raczej się nie zmienię.
Ale nie o tym chciałam napisać. Kupiłam z allegro całą serię mangi Dragon Ball i jestem z tego dumna. Wstyd mi wręcz było, że w swoich nie zbyt jeszcze pokaźnych zbiorach nie mam takiego klasyka i podstawy prawdziwego mangowca. Bo kto nigdy nie widział Son Goku goniącego z Bulmą za Smoczymi kulami? Chyba jakiś laik. Bo przecież chyba każdy oglądał DB w RTL7 jak był mały? Ja się do właśnie takich osób zaliczam.
Aż brak mi słów by określić co czuję po przeczytaniu całej historii pana Toriyamy. Bo to jest majstersztyk i tyle! Niby Naruto miło go zastąpić, ale ja nie uważam, żeby spełniło tą rolę. To już Pokemony lepiej się spisywały w wypełnianiu pustki, kolejną serią przygód Pikachu :P
Ehh.. Już bez wzdłużania powiem, że miło było się w tym zagłębić i zatracić na całe trzy dni, bo tyle mi zajęło przeczytanie całej mangi.
Sayo!
A i jeszcze obrazek;)
->Klik<-
Tayori 30.03.2009 [
komentarzy 0]
Wyrzyj się... Masz do tego prawo.