Pada śnieg, pada śnieg...
A mnie jasny chuj strzela.
Oglądałam wczoraj swoje zdjęcia ze starego kompa.
Słodka loli, które mając lat 16 wyglądałam na 14 lub mniej. Taaa...
I cholerny śnieg za oknem...
Pokrzyżowało mi to trochę plany.
Przeglądając wczoraj zdjęcia trafiłam na fotkę mojego pokoju. Nosiła tytuł 'bałagan'. Jak ją porównam do stanu teraźniejszego, to tamto to był PORZĄDEK. Teraz to mam już dosłownie 'burdel' w pokoju.
I zły humor.
A jak jestem zła to sprzątam.
Lub jak zbliżają się Święta.
A tych to nie znoszę... I chodzę wkurwiona na maksa. I sprzątam, żeby ojciec nie miał się do czego przyczepić i zacząć kolejnej awantury.
Kocham tą 'rodzinna' atmosferę
I coroczne awantury.
Płacz.
Zszargane nerwy.
I udawanie przed całym światem, że nic się nie stało.
Bo ja przecież jestem nikim, więc można mnie sponiewierać.
Komu to zrobi różnicę.
Nikomu.
Bo i nikt tak naprawdę nie zwraca na mnie uwagi.
Mam już tego wszystkiego dość.
Tylko jestem zbyt wielką egoistką, by potrefić to skończyć.
Samobójstwo...
Tayori 14.10.2009 [
Powrót]
Wyrzyj się... Masz do tego prawo.
heh. ja z początku mojej jesienno- zimowej depresji, wyszłam sprzątając. Odziwo. A muszę powiedzieć, że zdarza się mi to rzadko. A. I jeszcze przechodząc przez chorobę, nadrobiłam chyba wszystkie seriale... Tragedia.
Pozdrawiam, Pasqd
Pasqd 17.10.2009
brak maila |
strona www IP: 84.10.45.163