Ale to już było....
... I nie wróci więcej...
I nie ma co się tym zadręczać...
Pojechałam wczoraj do Krakowa na Magnificon i ... Nie dostałyśmy wejściówek. Jakieś 20 osób było w kolejce przed nami i brakło biletów. Mówi się trudno... Choć naprawdę chciałam tam być...
Ale całość ma też dobre strony! Poznałam zajefajnych ludzi, jak stałyśmy w kolejce(trzeba nadmienić, że ponad 2h i widzieliśmy świetnie poprzebieranych ludzi, np. za Konan i Deidarę...). Zebraliśmy się i poszliśmy buszować po Krakowie, a co! W kinie byliśmy, w Cinema City się znaczy, ale nic ciekawego nie grali, to poszliśmy na tramwaj, by się do miasta dostać. Wysiedliśmy i udaliśmy się w stronę Starego Miasta , by coś wszamać(czyt. Pizzę). Następnie do mojego ulubionego miejsca, czyli Pasażu Hetmańskiego, a potem do Mega Empiku koło kościoła Mariackiego i Sukiennic. I potem na dworzec i do domu. Uśmiałyśmy się z Lach-chan i bawiłyśmy się świetnie!
1. Z serii 10naj:
Ja
- Ale ten nóż jest tępy!
Oskar: - A to po to, żeby przypadkiem nie rzucić się z nimi na obsługę...
2. Z serii 10naj:
Lach-chan: - To jak stąd dojdziemy na rynek?
Kinga - Nie patrzcie tak na mnie! Skąd mam wiedzieć! Ja tu tylko mieszkam!
*konsternacja*
3. Z serii 10naj:
Pracownik konwentu: - Po co tu jeszcze stoicie?! Biletów już nie ma!
Ania: - Takie przyzwyczajenie za czasów komuny...
4. Z serii 10naj:
Oskar: - A co powiemy jak przyjdą znowu?
Ja: - Zajmujemy kolejkę na jutro.
5. Z serii 10naj:
Kolejny pracownik konwentu: - Po co stoicie? Koniec wejściówek.
Ania: - Dla przyjemności.
6. Z serii 10naj:
Ja: - To pójdź się zapytać jeszcze raz.
Kudłaty: - Tak jest Pani Kierownik. Oczywiście Pani Kierownik.
Kudłaty to znaczy Włochaty, (ale jakoś bardziej mi do niego Kudłaty pasuje) to naprawdę zabawny gość. Pojechał na konwent choć nawet nie do końca kapuje co to manga i anime.
#całość odzwierciedla mniej-więcej teksty rozmów#
Było jeszcze wiele podobnych 'bardzo sensownych' rozmów, ale tym to się zajmiemy z Lachen i jak już wszystko pospisujemy, to wrzucę.
Co więcej mogę powiedzieć? Że jestem zadowolona mimo, iż nie dostałyśmy się na Magnificon. I trochę zawiedziona za razem.(Bo czyja to wina?Lach..;P) Ale bardziej to pierwsze miałam już nie wypominać... Nie no szczerze, jestem naprawdę zadowolona. Następnym razem po prostu zarezerwujemy bilety przez neta nie licząc na łud szczęścia, że jak zajedziemy to jeszcze będą.
Sayo!
Tayori 30.03.2008 [komentarzy 3] Wyrzyj się... Masz do tego prawo.
Magnificon VI...
Jutro sobota, a o 10 rano na ulicy Zakopiańskiej 62 w Centrum Sztuki "Solvay" w Krakowie odbędzie się już VI konwent fanów m&a oraz kultury japońskiej - Magnificon. Ale o tym to chyba już wiecie.
Nie wiem jakim cudem, ale moja mam zgodziła się od razu na mój wyjazd. Bez żadnego po co? czy dlaczego?... Ucieszyłam się, ale zdałam sobie sprawę, że nie mam z kim jechać... Ale już w środę miałam. Jadę razem z Lach-chan. Super. Ale żałuję, że nie możemy pojechać wszystkie cztery. Bardzo bym chciała, żeby tak było. Rozumiem jednak, że jest to niemożliwe. Nie jestem Jashinem i nie mogę tego zmienić. Ale za to może uda się następnym razem, tak całą drużyną pojechać. Było by świetnie.
Ale abstrahując od tematu to kiedyś obiecałam, że wkleję zdjęcie plakatu jaki narysowała Ditz. Miał być na DA, ale postanowiłam tu umieścić link. Tak chyba będzie lepiej.
Plakat z Misą Misą
Śliczny. Eh...
A wracając do tematu. Czy ktoś jeszcze jedzie? Bo jak jest taka osoba to chętnie bym się z nią/nim spotkała na miejscu. Fajnie by było. Dużo jest atrakcji. Z Lachen zastanawiałyśmy się trochę nad rozkładem, ale za Chiny Ludowe nie mogłyśmy się zdecydować. Jedno jest pewne o 13 idziemy na pokaz Ken-jutsu.
Cóż, żeby dotrzeć na miejsce wyruszamy o 06:00. Na konwencie do około 19:30 a potem tramwaj i na PKS do domku. Na następny konwent stanowczo muszę kupić bilety dwudniowe. Eh... W niedzielę o 07:00 jest projekcja Bleach movie. Chciałyśmy obejrzeć, ale nie mamy gdzie nocować w Krakowie. Ale dobrze, że chociaż na jeden dzień pojedziemy. Eh...
Jak wrócę to wkleję zdjęcia. A teraz życzcie nam dobrej zabawy!
Sayo!
Tayori 28.03.2008 [komentarzy 2] Wyrzyj się... Masz do tego prawo.
Święta, święta i prawie po świętach...
Cóż ten ostatni tydzień(licząc od środy) minął mi naprawdę szybko... Stanowczo ZA szybko... Jeszcze tylko jutro i z powrotem do szkoły. A co ja przez ten czas zrobiłam? Zupełnie nic! ZERO. A miałam takie cudowne plany... Eh... Moje lenistwo wygrało... Nie, nie wygrało! To ja powiedziałam pas. 'W końcu są święta to po co się przemęczać...' Mówiła jakaś część mnie, która bierze górę kiedy tylko jest trochę wolnego... Obiecuję sobie, że tyle zrobię, a kiedy przychodzi niedziela wieczór ja stwierdzam, że nawet za lekcje się nie zabrałam. A potem robie wszystko na biega , bo w poniedziałek na 7:30 do szkoły...Eh... Cóż taka już jestem... Ale się poprawię! Obiecuję.
Tak nawiasem mówiąc szukam kogoś kto mieszka w Kielcach i ma spory zapas cierpliwości i odrobinę wolnego czasu, na posadkę nauczyciela od rysunków... Wątpię czy ktoś taki się znajdzie, ale zapytać zawsze można.
A teraz najważniejsze!
Wszystkiego najlepszego Misuzu!
I to by było na tyle!
Dziękuję za uwagę i do zobaczenia! Bez odbioru...
Sayo!
Tayori 24.03.2008 [komentarzy 3] Wyrzyj się... Masz do tego prawo.
WOLNOŚĆ!!!
Boże... Znaczy Jashin'ie, jakie to piękne słowo. Mama wyjechała i mam przez pięć dni wolną chatę. Strasznie się cieszę, tyle że w sobotę rano trzeba będzie posprzątać po moim urzędowaniu... hehe... No, ale cóż, ktoś będzie musiał to zrobić. A nikogo innego przecież w domu nie będzie. Ale mam chociaż obiadki u babci załatwione. Cóż,będę się zbierać bo szkoły, choć tak naprawdę to mi się nie chce. Wiem, wiem to jeszcze dziś i jutro a potem wolne, ale rozleniwiłam się strasznie ostatnio i nic nie poradzę na to, że legalnie mi się nic nie chce. Najchętniej bym walnęła sie teraz do łóżka i odespała zarwane wczoraj kilka godzin snu. Głupia sprawa. Dobra, nie będę już biadolić tylko się zbieram, bo jeszcze trochę i się w końcu spóźnię.
Sayo!
Tayori 18.03.2008 [komentarzy 5] Wyrzyj się... Masz do tego prawo.
Jestem the best!
Ludzie jestem geniuszem! Udało mi się, SAMEJ!, wkleić muzykę na bloga! Jupi! Nie wiecie jaka jestem z siebie dumna. Bo naprawdę jestem. Taka mała, głupia i banalna rzecz a cieszy:))
Wiem, że ta piosenka trochę nie pasuje,ale ja ją lubię, ot co.
Sayo!
Tayori 16.03.2008 [komentarzy 5] Wyrzyj się... Masz do tego prawo.
Notka nr. 2 (czyli brak pomysłu na oryginalny tytuł)
Ehhh... Właśnie Misuzu poszła do domu. No, nie tak właśnie, bo jakieś pół godziny temu. Eh... Urządziłyśmy jej przyjęcie urodzinowe niespodziankę. Była zaskoczona. Chyba. Nie wiem, o to to już jej się trzeba pytać.Tak ogólnie to wypadają kiedy indziej, ale zorganizowałyśmy je dzisiaj, by była niespodzianka. Ogólnie pełna konspiracja była. Nawet jej mama była w to zamieszana i świetnie się spisała! Cóż... Na prezent zrzuciłyśmy się we trójkę(Ditz,Lach-chan i ja), a resztę dołożyła nam mama Misuzu. Możecie się zastanawiać co jej kupiłyśmy,ot nic specjalnego:P Kimono do karate kyokushinkai, bo trenujemy od jakiegoś czasu. Chyba jej się podobało, nie wiem. Oprócz tego Ditz zrobiła jej plakat z Misą, bo Misuzu ją bardzo lubi. "L, do you know Misa Misa likes apples?" widniał na nim napis. Wrzucę później zdjęcie na deviantarta. Eh... Było naprawdę fajnie. Ale niewiele brakowało i Misuzu by się na mnie obraziła, bo nie odzywałam się do niej od czwartku zeszłego tygodnia. Dlaczego? Bo bałam się, że się przypadkiem wygadam.;PP
A tak z innej beczki., to mam bloga na onecie na którego serdecznie zapraszam!Oto moja Shingarka. Fanfic o Naruto.Ale jakoś ostatnio nie mam ochoty nic na nim pisać. Może jakieś fajne komentarze zmuszą moje leniwe dupsko do odrobiny wysiłku. Mała sugestia ;PP
I kolejny wątek. Cieszę się, że na mojego, tak niedawno założonego bloga weszło już 16 osób, z czego 5 pozostawiło komentarz. Jest mi naprawdę miło! Nawet nie wiecie jak bardzo się cieszę! (Dzięki Dziunia:*)
Cóż mi zostało do dodania. Zapraszam do komentowania, a na każdy sensowny komentarz na pewno odpiszę!
Sayo!
Tayori 15.03.2008 [komentarzy 2] Wyrzyj się... Masz do tego prawo.
How am I?
No to tak... To mój pierwszy blog w tym serwisie i dopiero uczę się obsługi... Wiem, że to głupio brzmi, ale to prawda. Do tej pory urzędowałam na onecie i tam czułam się jak w domku. A tu... Cóż jest trochę dziwnie. Nie no, może nie dziwnie, ale inaczej... Cóż mogę powiedzieć. Mam nadzieję, że Chigai/Misuzu okaże mi trochę cierpliwości i pokarze wszystko co i jak.
A tak nawiasem mówiąc to mam dysortografie i proszę się nie zgorszyć jak będę walić głupie byki... Hehe...
Tayori 15.03.2008 [komentarzy 5] Wyrzyj się... Masz do tego prawo.